Translate

poniedziałek, 5 października 2015

projekt Monte Snack ;)

 Przepyszne kanapki Monte Snack dotarly do nas 2 tygodnie temu od #trnd.pl ,dzieci się poczęstowaly oczywiście mamusia też musiała posmakować aby wiedzieć co się testuje ;) pyszne kanapeczki zostały rozdane w przedszkolu kilka sztuk dokupilam ,bo dzieci jest więcej niż było kanapeczek a nie chciałam żeby jakieś dziecko czuło się odtrącone,poszkodowane ;) Wszystkie dzieci nasze są ;)
Przyznam szczerze,że nie mogłam się doczekać reakcji moich dzieci które nie za bardzo przepadają za takimi kanapkami czy rogalikami w stylu 7days,ale o dziwo maluchy nie mogły się doczekać kiedy tą paczuszkę otworzę,wręcz widziałam jak rozdzierały paczkę wzrokiem hi hi hi małe łakomczuszki ;P

Przekąska Monte Snack to kanapeczka złożona z czekoladowego biszkoptu,mlecznego nadzienia w którym ukryte są jeszcze dwa paseczki czekolady.Smak obłędny ,ta przekąska na pewno będzie często chwytana przez dzieci na półkach sklepowych gdyż naprawdę góruje nad swoimi rywalami np kinder.Kanapeczka nie klei się do rąk ,nie rozwala,nie jest zbyt słodka jak dla mnie wszystko na +
Cena za kanapeczkę ok 1,99




Moim maluchom bardzo smakowało,jak widać na zdjęciu aż buzi oderwać im się nie chciało.Uwierzcie pierwszy raz widziałam ,że jedli coś tak jakby nigdy nic na oczy nie widzieli...a mają wszystko codziennie dostarczane.Kanapeczki polubili,choć starszy synek stwierdził ,że jest bardzo slodkie i jeść nie będzie żeby nie popsuły mu się ząbki ;)))
Narazie mali chorują od 1,5tyg i w domu posiedzą jeszcze ten tydzien bo są na antybiotykach ,ale jak tylko pójdą do przedszkola ,dowiem się czy innym dzieciom też smakowało i jakie mają opinie a jak wiadomo teksty dzieci są najleosze i nie mogę się ich już doczekać wtedy Wam też dam znać ;)))
A Wy próbowaliście? kupujecie? 

poniedziałek, 7 września 2015

JOKO pomadka nawilżająca nr 49 lola

Chcę Wam dziś pokazać pomadkę JOKO do której z początku nie byłam za bardzo przekonana.Kolor wydawał się dość ciemny a ja nie zbyt dobrze czuję się w ciemnych kolorach więc z umalowaniem ust czekałam aż mąż pójdzie do pracy ;P. Z wielkim strachem umalowałam usta i o dziwo kolor bardzo mi się spodobał,nie jest tak ciemny na jaki wygląda,konsystencję też ma delikatną nieco kremową.Kolor jaki posiadam to odcień 49 lola i na tyle się przywiązałam do tego koloru ,że teraz mówią na mnie niektórzy lolita.
 
Opakowanie dosyć eleganckie,zamknięcie samo nie wypada ,bo zdarzało mi się je gubić w torebce a poźniej znalazłam połamaną szminkę i brudną torebkę tu trzyma się dosyć mocno na tyle by sama nie spadła za co dodatkowy +.

Jest dosyć trwała,daje uczucie nawilżenia co poprawia nasz stan ust i komfort noszenia.Jak na pomadki które do tej pory miałam ta utrzymuje się najdłużej ok 4h i  nawet picie nie zmywa jej z ust .Usta są wyraźnie gładsze,nawilżone,a to zapewne dzięki składzie ,w którym znajdziemy maslo shea,naturalne woski,antyoksydanty i filtry UV.
 
Pomadka występuje w 12 kolorach perłowych i satynowych a jej koszt to ok 17zł i patrząc na te kolorki będę musiała sobie sprawić jeszcze kilka ;))
Kolor jak dla mnie jest hitem zapewne nie tylko tego roku.Idealny do każdej okazji i stroju...jak lekko nią pomalowałam usta to nie było efektu bo mam podobny naturalny kolor ust .Noszona w torebce w te upały nie roztopiła się co też mi się podoba ;)
 
Zauważyłam jeden mały minus nazwa na opakowaniu pomadki szybko się ściera i wśród sporej ilości kosmetyków może to być problem jak się nie zapamięta...dlatego też ja zawsze robię wszystkiemu zdjęcia :DDDD ale myślę ,że ta jakość napisu mogłaby być poprawiona i nieścieralna ;))

Kolejną można powiedzieć zaletą jest fakt ,że gdy pomadka już schodzi z ust to równomiernie i nie zostawia po sobie charakterystycznego dla niektórych pomadek białego nalotu tak jakby zbrylania się pomadki.
Z pomadką bardzo się polubiłam ,jest ze mnązawsze i wszędzie...a Wy co o niej sądzicie?

czwartek, 9 lipca 2015

Sesderma Fillderma Lips

Producent zapewnia, że te dwa preparaty w duecie mają wypełniać i powiększać usta.Tubki o pojemności 2x15ml koszt 104zł
Mają dawać efekt w bardzo szybkim tempie nom i ma także poprawiać kontur ust, a opatentowana formuła likwidować zmarszczki wokół ust ,uelastyczniać i regenerować ich strukturę

Sposób użycia 
Nałożyć na suche usta KROK 1, poczekać aż się wchłonie. Następnie nałożyć KROK 2. Stosować przez okres miesiąca na dzień i na noc(rano i wieczorem)

Kupiłam ten produkt licząc ,że choć trochę powiększy moje małe i wąskie usta.Wzięłam produkt z wyższej półki licząć iż będzie naprawdę działał...ale nie sądziłam ,że tak się nim rozczaruję.
Poza faktem iż ma przyjemny zapach i smak ,lekko słodkawy z wyczuwalną nutą owocową to nie mam do tego produktu więcej dobrych cech do przypisania.
Używałam  2mc ,codziennie 2 razy a po miesiącu nawet parę razy dziennie + na noc bez żadnych efektów .Nie wiem czy te wszystkie dobre opinie są na pokaz czy poprostu na mnie ten kosmetyk nie działa ?

Konsystencję jeszcze mają dobrą,bez efektu lepkich ust.Kurczę,trochę mi szkoda kasy bo do bogatych nie należę ,a za taką sumkę oczekuje się choć minimalnych efektów.Pozostaje mi szukać dalej produktu ,który da zauważalne efekty ...

A Wy miałyście,próbowałyście już tego bądź innych kosmetyków czy gadżetów do powiększania ust?Ja jeszcze słyszałam o full lips jak gdzieś trafi mi się do przetestowania to spróbuję

 

środa, 1 lipca 2015

AA OIL ESSENCE BALSAM DO CIAŁA ARGAN & TSUBAKI OIL


Hey,otrzymałam ot taki liścik wraz z balsamem do testu od marki.Jest mi szczególnie miło gdyż uwielbiam tradycyjne listy i moim takim skrytym marzeniem jest ich dostawać całe stosy i móc na nie odpisywać.







AA Oil Essence Multi Balsam Do Pielęgnacji Ciała Ylang Ylang
 
-nawilża
-odżywia
-dobrze się rozprowadza
-szybko się wchłania
-testowany dermatologicznie
-z hipoalergiczną kompozycją zapachową
-nie zawiera brawników i parabenów
-pH neutralne dla skóry 

Balsam pielęgnuje skórę. Posiada przyjemny zapach i jest przeznaczony szczególnie dla osób z suchą skórą. Jego wyjątkowa receptura zawiera szlachetne olejki –arganowy i tsubaki, dzięki którym skóra jest głęboko odżywiona, odpowiednio nawilżona i cudownie miękka-co naprawdę popieram
Seria „oil essence” to pielęgnacja przyjazna skórze:
  • olejki wysoce biozgodne z ludzką skórą
  • hipoalergiczne kompozycje zapachowe
  • substancje kojące i łagodzące
Balsam zawiera:
olejek tsubaki– zwany „japońską tajemnicą piękna”, otrzymany z japońskiej róży zimowej, kwitnącej na wyspie Izo Oshima, intensywnie odżywia skórę i nadaje jej jedwabistą gładkość
olejek arganowy – odżywia i poprawia elastyczność skóry, reguluje poziom nawilżenia
dermo comfort system 24h– zapewnia uczucie długotrwałego nawilżenia
Koszt za 250ml to ok 12,50zł

Opakowanie to standardowa butelka z zamykaniem na klik,nie wyślizguje się z dłoni


Moja skóra bardzo potrzebowała tego kosmetyku,co oczywiście jest widoczne na zdjęciu.Ogólnie mam bardzo suchą skórę na ciele a mieszaną na twarzy .Na dłoniach tak wygląda naskórek po wszelkich uczuleniach,gdyż niestety muszę robić dosłownie wszystko w rękawiczkach i to bez lateksu bo z lateksem też mnie uczulają po czym powstaje zaczerwienienie swędząco piekące i opuchnięcie a kiedy już zejdzie powstaje właśnie taka skóra.
Balsam świetnie sobie poradził ,efekt na całym ciele zadawalający a przy tym zapach cudowny i nie drażniący.,zapach bardzo długo czuć na ciele.Z wydajnością też jest bardzo dobrze,wystraczy odrobina by rozsmarować np całą nogę,bardzo dobrze się rozprowadza i nie marze.
Ja bardzo lubię balsamy i aplikuję je na ciało 2 x dziennie ,rano i wieczorem

Balsam ma lekką i przyjemną konsystencję,ani za rzadką ani za gęstą  .Ważnym plusem jest dla mnie fakt że szybko się wchłania i nie lepi a także nie nadaje uczucia ciężkości na skórze ...Jak dla mnie jest to balsam idealny właśnie na lato dzięki tej lekkości.W balsamie czuć te olejki ,które tak świetnie działają na naszą skórę,już po pierwszym użyciu bardzo się polubiliśmy.Jakość dobra i cena na każdą kieszeń ,nic tylko kupować ;)))
Przyznam szczerze ,że nigdy nie wierzyłam iż podpasuje mi produkt z normalnej półki zwykle muszę kupować jakieś emolienty choć ostatnio z nich zrezygnowałam bo są za ciężkie na takie upały.Muszę przetestować więcej kosmetyków tej marki zarówno do makijażu jak i pielęgnacji ciała i włosów.

poniedziałek, 29 czerwca 2015

Norel-peeling enzymatyczny z milisferami ścierającymi

Bardzo się lubię z peelingami zarówno twarzy jak i ciała.Szukając w internecie trafiłam na peeling enzymatyczny marki Norel.Po przeczytaniu opisu postanowiłam go kupić.To jest mój pierwszy produkt tej marki ,wcześniej nawet o niej nie słyszałam a szkoda bo ten kosmetyk trafił do moich ulubieńców.Szczególnie zaskoczenie moje sięgało zenitu gdy weszłam na stronę Norel i przeczytałam ,że ich firma została założona ponad 50 lat temu a dokładnie 1961 roku. Od wielu lat sukcesywnie rozwijają dział kosmetyki profesjonalnej,mają ponad 30 linii zabiegowych dla gabinetów kosmetycznych,centrów odnowy biologicznej i SPA-no i powiedzcie mi dlaczego ja dopiero teraz trafiam na ich produkt?:D no ale lepiej późno niż wcale ;)
NOREL słynie z innowacyjności, oryginalnych receptur i technik pracy.
Jako pierwsi w Polsce już 15 lat temu wprowadzili na rynek kosmetyki wyszczuplające do walki z cellulitem i rozstępami... Marce towarzyszy hasło: Natura jest źródłem piękna.




Na początek coś od producenta o peelingu:

Peeling o konsystencji delikatnego kremu, na bazie złuszczających enzymów z owoców i milisfer ścierających. Polecany dla cer tłustych, mieszanych, z zaskórnikami (wypryski ropne są przeciwwskazaniem do stosowania). Dodatek kuleczek ściernych poprawia efekt pilingujący, które delikatnie i skutecznie złuszczają rozpulchniony enzymami naskórek


Efekty:  Skóra po użyciu peelingu staje się idealnie gładka, rozjaśniona, nawilżona i lekko napięta

W składzie  peeling zawiera:
- enzymy bromelainę (pozyskiwaną z ananasa) i papainę (pozyskiwaną z papai) – o działaniu kertolitycznym, rozluźniającym połączenia pomiędzy obumarłymi komórkami warstwy rogowej naskórka;
- milisfery ścierające – idealnie wygładzają i polerują zrogowaciały, szorstki naskórek.

 Stosowanie: nałożyć cienką warstwę peelingu na skórę twarzy, szyi i dekoltu na 5-10 minut. Następnie delikatnie rozetrzeć kolistymi ruchami. Zmyć ciepłą wodą. Omijać okolice oczu.

Opakowanie to klasyczna tubka zamykana na klik,szczególnie lubię taką formę gdyż bardzo łatwo ją wycisnąć do ostatniej kropli za pomocą specjalnego gadżetu pozwalającego wycisnąć tubki czy poprostu rozciąć i wydobyć resztki peelingu.Opakowanie  o gramaturze 100ml w cenie 33zł do kupienia :tu

Konsystencja peelingu jest idealna,ani za rzadka ani za gęsta.Na dłoni rozsmarowałam Wam na pokaz i trzymam w pionie pokazując tym samym ,że sam nie spływa.Bardzo lubię tzw zdzieraki bo im większe kawałki tym lepszy efekt,ale tu jest inaczej.Peeling ma bardzo drobne elementy ścierające porównywalne do drobnego piasku a działanie naprawdę zadawalające jak dla tak drobnego peelingu.Jego nutą zapachową są owoce ,zapach nie nachalny wręcz bardzo delikatny i przyjemny.Zawsze zwracam uwagę najpierw na działanie,zapach a później na opakowanie i konsystencję.Ten kosmetyk jak dla mnie posiada wszystkie pożądane dla mnie "pozytywne"cechy.Bardzo łatwo się rozsmarowuje ,nie lepi ani nie spływa podczas rytuału pielęgnacyjnego ;D
Bardzo dużą uwagę przykładam do oczyszczania swojej twarzy i ciała.Na zdjęciu krem z tego peelingu zaczął się już wchłaniać w skórę .Oczywiście nakładamy na uprzednio oczyszczoną twarz ;PProducent mówi o 5-10min trzymania na twarz ,ja trzymalam 15min ,po tym czasie kolistymi ruchami wcierałam granulki w skórę i zmywałam letnią wodą.
Kiedy pierwszy raz nałożyłam peeling i chodziłam tak po domu to moja córa uciekała ode mnie i śmiała się ;P a chłopcy posmarowali twarz balsamem i tak chodzili próbując mnie naśladować ..także czas oczekiwania był naprawdę zabawny ;P

Peeling jest tak delikatny,że nie zrobi nam krzywdy.Zresztą ja też mam cerę wrażliwą i bardzo bardzo alergiczną ...ten kosmetyk w żaden sposób mnie nie uczulił ni podrażnił ;)
Użyłam kosmetyk dopiero 3 raz a już widzę delikatną poprawę stanu skóry.Cera stała się bardzo gładka,przebarwienia się rozjaśniły ,kto wie może za którymś razem wogóle staną się mało widoczne ?:D mam wrażenie że wszystkie defekty skóry mnie opuszczają ;)zauważyłam też ,że reguluje się sebum ,mialam cerę mieszaną bliskiej do tłustej a teraz jakby jednak bliżej jej było do normalności .
Ważne jest to,że po peeligu nie mam potrzeby użycia kremu.Zwykle musiałam aplikować krem bo skóra się ciągnęła jak krówki ciągutki ,ale po tym peelingu takiego efektu nie ma ...

Gorąco polecam szczególnie dla cer mieszanych i tłustych ;)

środa, 24 czerwca 2015

VITA LIBERATA mineralny puder brązujący technologia Trystal3™


Vita Liberata trystal minerals 

to nie jest zwykły puder brązujący.Wyjątkowa Trystal3TM Technology sprawia, że sypki puder łączy natychmiastowy efekt brązujący z subtelną opalenizną..
Opakowanie jest bardzo eleganckie i solidne.Puder zamknięty w plastikowym pojemniczku o pojemności 9g z praktycznym sitkiem pozwalającym aplikować odpowiednią ilość kosmetyku.Nie zawiera substancji oleistych ani talku.Wraz z pudrem otrzymamy instrukcję nakładania i pędzel Kabuki.
Puder dostępny jest w drogeri Sephora za 169zł macie możliwość wyboru spośród dwóch odcieni
-sunkissed
-bronze

 Brązujący puder nadaje świeży wygląd i delikatną opaleniznę.Dzięki innowacyjnej formule jest to pierwszy taki puder mineralny i mam nadzieję ,że inni nie będą próbować go kopiować.Skóra po aplikacji jest bardzo gładka,delikatna w dotyku z efektem skóry muśniętej słońcem.Puder jest bardzo bardzo wydajny,wystarczy odrobina by zaaplikować go na całą twarz i szyję dla delikatnego efektu,jeśli chcemy otrzymać mocniejszy efekt użyjemy trochę więcej.Puder nie pozostawia po sobie widocznych brzydkich śladów ,wręcz znakomicie stapia się ze skórą pozostawiając ją promienistą.Dodatkowym plusem jest fakt iż w porównaniu do innych sypkich pudrów ,Puder Vita Liberata nie osypuje się i nie wytwarza charakterystycznego pyłku .

Aplikacja:Aplikuj puder mineralny na krem nawilżający lub podkład. Włóż pędzel Kabuki do pudru i delikatnie pozbądź się jego nadmiaru uderzając o brzegi opakowania. Nakładaj puder na twarz szyję oraz dekolt kolistymi ruchami. Użyj więcej produktu na kości policzkowe w celu wymodelowania rysów twarzy. Efekt delikatnej opalenizny utrzymuję się do 5 dni.Efekt utrzymuje się cały dzień bez konieczności poprawek.Nakładając go na podkład uzyskamy efekt brązujący ,a jeśli chcemy aby uzyskać efekt samoopalacza aplikujmy na sam krem wtedy opalenizna się utrzyma do 5 dni 

W składzie pudru są same minerały +DHA -substancja samoopalająca dlatego jest bezpieczny dla takich wrażliwców jak ja ;)

Odcień 01 Sunkissed ,który posiadam to odcień delikatnego brązu bez dodatku koloru pomarańczowego .Na twarzy wygląda bardzo naturalnie ;)
zdjęcie przed

zdjęcie po wykonane telefonem
zdjęcie po zrobione aparatem
zdjęcie po z aparatu fotograficznego




Aplikowałam na krem aby uzyskać efekt samoopalający,na początku się trochę obawiałam wyniku końcowego,głównie aby nie było brzydkich placków ,ale bardzo ładnie wygląda ,ba wydaje mi się że nawet lepiej się prezentuje niż podkład.Fakt ma słabe krycie ale zawsze już niedoskonałości można zakryć korektorem.Efekt utrzymał mi się 4 dni i to mi się podoba ,gdyż przy trójce dzieci nie mam zbytnio czasu na pełen makijaż a tu jak już cera nabrała ładnego słonecznego efektu wystarczyło tylko wytuszować rzęsy i gotowe :D Teraz tylko utrwalam tą opaleniznę <jupi>

Puder doskonale podkreśla co trzeba,na pewno będę go używać nie tylko latem :D Bardzo mi się podoba ,że nie posiada specyficznego zapachu samoopalacza.Jak wspomniałam wcześniej wydajność jest bardzo dobra a mamy ważnosć 6mc od otwarcia ,więc musimy to wziąść pod uwagę.
Ja aplikowałam  na całą twarz i dekolt nadając odrobinę więcej na kości policzkowe ,ale puder można użyć tylko do konturowania twarzy.
Szczerze bardzo polecam,wiem też że cena może odstraszać ale produkt jest naprawdę godny uwagi ,a cena jest adekwatna do jakości.

A Wy próbowaliście już? :D

wtorek, 16 czerwca 2015

depilator Braun Silk-epil 7 7929 SkinSpa beauty edittion

 Silk-épil 7 SkinSpa z systemem depilacji i złuszczania typu Sonic

w zestawie znajdziemy:
-depilator
-szczoteczka do oczyszczania twarzy
-szczotka do peelingu sonicznego ciała
-etui
-pędzelek do czyszczenia depilatora
-zasilacz 
 

 Szczoteczka do oczyszczania twarzy posiada dwa przyciski,ten u góry większy to włącznik/wyłącznik a niżej mniejszy to ustawienie szybkości pracy ,który ma dwa tryby-ja osobiście preferuje szybkosc na drugim poziomie.
Włosie jest bardzo miękkie i w żaden sposób nie uszkadza ani nie podrażnia mojej wrażliwej cery.Jest to bardzo przyjemny zabieg oczyszczania np demakijażu bądź poprostu mycia twarzy.Szczoteczka jest nawet do 6 razy skuteczniejsza od tradycyjnego mycia twarzy.
Po dłuższym stosowaniu też zauważyłam poprawę skóry: pory zostały zmniejszone,a zaskórniki na nosie których miałam od groma teraz nie ma żadnego.Skóra jest czysta,gładka i niedoskonałości zniknęły.Po jej użyciu wystarczy oczyścić pod bieżącą wodą włosie ,ja ściągam tą nasadkę opłukuję i zostawiam na zlewie do wyschnięcia.Jeśli jednak się zużyje to widziałam ,że można dokupić nową nasadkę do oczyszczania twarzy.Wkład do szczoteczki należy wymieniać co 3mc i znależć je możecie między innymi w sklepach RTVeuroAGD gdzie za dwie zasadki zapłacicie 89zł

 Bezprzewodowy depilator na sucho i mokro posiada dwie regulacje tempa depilacji i praktyczną lampkę ,która sprawdza się zarówno w dzień jak i w nocy bo z nią widać te włoski,których nie widać gołym okiem.
Wet&Dry jest zaprojektowany tak abyśmy mogły koszystać z niego pod wodą dla lepszego komfortu i złagodzenia bólu.Mój próg bólu jest chyba bardzo wysoko,gdyż nie miałam problemów z depilacją na sucho jedynie minimalnie nad kolanami ale porównuję to do komara no i porody moich 3 wspaniałych maluchów też jakoś wspominam bardzo dobrze mimo iż nie dostawałam żadnego znieczulenia ;P
No ale wróćmy do depilatora...
Glowica jest wyposażona w 40 blisko położonych pęset,które usuwają włoski 4x skuteczniej niż wosk.Skóra po depilacji jest bardzo gładka przez 4tyg ,zauważyłam też po kilku użyciach że miejscami mam gołe place bo włoski nie odrastają.Po każdej depilacji ważne jest aby nawilżać skórę ,najlepiej sprawdzą się emolienty.
Czytałam też dużo o wrastających włoskach,dziewczyny skarżą się że po użyciu depilatora mają ten problem....ja tego problemu nie posiadampomimo ,nie wiem może za krotko używam bo około 6-7mc a być może to jest kwestia pielęgnacji ciała zarówno przed jak i po depilacji do której przykładam ogromną uwagę.
Depilator usuwa najkrótsze i najcieńsze włoski do 0,5mm długości.Ma ruchomą głowicę która dopasowuje się do naszego ciała ułatwiając depilację i dostanie się nawet to trudnych miejsc.Podana jest informacja iż depilator po rozładowaniu powinien się ładować 60min i wytrzymuje na takim ładowaniu około 40min.Posiada dwie szybkości 1 jest delikatna a druga najbardziej skuteczna,ja jeszcze nie odważylam się na te szybsze tempo ;PNa depilatorze są wypuklenia ,dzięki którym pod wodą nie wyślizguje nam się z rąk .Kształ idealnie leży w dłoni i jest bardzo wygodny w użyciu.



Szczotka do ciała to końcówka ,którą nakładamy na depilator(uprzednio ściągając nasadkę depilującą).Peelinguje usuwając martwe komórki naskórka.Szczotka ta ma gęste włosie o dwóch długościach i kształcie które właśnie nadaje nam pożądanych efektów ale się nie kręci ,wykonuje tylko masaż mikrodrganiami dodając skórze blasku i efekty podobne do profesjonalnego złuszczania.
Soniczna technologia złuszczania naskórka to ponad 3000 mikrodrgań na minutę powodując złuszczanie i przyśpiesza regenerację naskórka.Przygotowuje świetnie skórę do depilacji